Znacie to powiedzonko, że 90% pracy fotografa reportera to… czekanie :)Zresztą fotografa studyjnego fashion – też czekanie…:)No chyba, że jesteś Karlem Kreatorem i to wszystko czeka raczej na Ciebie być kliknął serię i pójdzie...
Gonienie…
Była gdzieś 2:30 rano, gdy podczas rajdu po kanałach satelity zatrzymał mnie jakiś znajomy obrazek. Człowiek z aparatem w lesie. Strzałka w dół i oto, na TV Polonia chyba, złapałem film o Wiktorze Wołkowie. Jakże miło się to oglądało…Trochę...
Klapa… od sedesu
Wieczór był nerwowy. Spokój odliczanych diodami mignięć zegarka w DVD powoli mnie wyciszał. Zasnąłem.Poranek na kanapie z bólem kręgów szyjnych, ale gorsza świadomość tego, że nie załadowałem wieczorem fiszek do kaset, a rano zdjęcia.Szmer w...
Rzecz…
Nie poświęcam tego typu fotografii zbyt wiele miejsca, zarówno na blogu, jak i w mojej głowie. Być może dlatego, że uważam ją najczęściej za fotografię stricte techniczną. Pozbawioną jakiejś głębi.Mam wrażenie, że jednak w wielu przypadkach się mylę...
Pojedynki straceńców…
Wchodząc w fotografię, zawsze najłatwiej jest podglądając mistrzów robić próby ich skopiowania.Ponieważ jednak słowo kopiowanie, ma dość pejoratywne znaczenie w takim kontekście, więc często zamiennie stosuje się słowo tribute :) Bardzo znanym...
Włoskie perfetto…
Generalnie jestem bardzo ‘uzewnętrzniony’ kiedy widzę dobrą fotografię.Łapię za telefon, dzwonie do ludzi, polecam, gadam o czymś, czego zazwyczaj oni nie widzieli, ale kupują to ode mnie. Tak było przy poprzednim numerze włoskiego Vogue...