LensCulture Portrait Awards 2021

L

Kilka dni temu dzieliłem się z Wami na fejsie portfolio wspaniałego rosyjskiego fotografa Olega Videnina. Nigdy bym nie przypuszczał, że dwa dni później wraz z Olegiem znajdę się na liście finalistów LensCulture Portrait Awards 2021.

Bardzo miła wiadomość, szczególnie, że do grona finalistów trafiło moje ulubione zdjęcie Tomasza i Michała, ojca i syna, które wykonałem im w moim studio wiele lat temu. W dodatku wygląda na to, że jestem jedynym Polakiem w gronie finalistów.

Like father, like son, autor: piotr biegaj, iczek

W tym roku, w kategorii zdjęcie pojedyncze, wygrała prace związana z pandemią i pewnie w innej sytuacji bym narzekał na te konotacje, ale to zdjęcie zwycięskie jest po prostu dobre. Czułe, ciepłe, ale i trwożne. Naturalne i normalne.

Serię wygrał projekt pokazujący osoby LGBTQ+ w podeszłym wieku, które jak każdy borykają się z samotnością po odejściu swojego partnera. Na dodatek badania wykazały, że osoby starsze w społeczności LGBTQ+ często częściej doświadczają samotności, wykluczenia i strachu przed skorzystaniem z usług zdrowotnych i socjalnych. Oczywiście w tej kategorii też znalazła się seria nawiązująca do pandemii i osób pracujących w służbie zdrowia. Portrety pokazujące odciśnięte maski na twarzach lekarzy i personelu medycznego.

Generalnie polecam Wam jak zwykle wyniki tego konkursu!

LensCulture Portrait Awards 2021

3 komentarze

  • Gratuluję, Piotrze! Bardzo fajny podwójny portret, może napiszesz, jakie były kulisy powstania tego zdjęcia?
    Co ciekawe, wśród finalistów w tej kategorii jest kilka podobnych prac, ewidentnie jury ma słabość do takich kadrów :-)

  • Dzięki Marcin. Zdjęcie to przypadek, jak zawsze u mnie w sumie. Tomasza – ojca, spotkałem wczesną wiosną na plaży w Jelitkowie koło Gdańska. Ćwiczył na takich starych drążkach wbitych w piasek plaży. To było miejsce przy dawnym domku morsów. Wzrok przyciągała siwizną głowy i tężyzna ciała. Zapytałem czy nie zgodzi się na portret w studio. Zgodził się. Tomasz jest taksówkarzem i podczas sesji zgadaliśmy się, że ma syna Michała. Michał jest tancerzem Opery Narodowej. Spotkaliśmy się w trójkę kilka tygodni później. Już miałem ułożony kadr. Obaj wyglądają wspaniale. Zdjęcia powstały bardzo dawno temu. Nie mam już kontaktu z nimi, ale bardzo im dziękuję za otwartość i zgodę na moje pomysły :)

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!