Grafotypologia

Grafotypologia 150 150 FotoPropaganda

Nie mam pojęcia czy dobrze wymyśliłem to słowo, ale to pierwsze moje skojarzenie po obejrzeniu serii zdjęć Dana Wintersa pt. “Bastrop Wildefires“. Doskonale graficzne, schematyczne, wyprane z koloru i aż pięknie kaligraficzne są te prace.

Przy obecnych dzikich pomysłach na zaspokojenie wizualne wszystkich wokół nas, mam wrażenie, że właśnie takie projekty (niby proste, prawda!) zasługują na największą uwagę. Może i nie warte są wielkich słów i wielkich opisów krytycznych, ale cieszy mnie umiejętność dostrzegania u takich fotografów jak Winters potencjału tkwiącego w zwykłych niby obrazach. Dodatkowo, podanie tego w takiej formie czyni z widoczków fajną grafotypologię :) I nie mówcie mi, że ostatnio pisałem, że nie lubię typologii. Wiem, co pisałem! :)

 

3 komentarze
  • jarek

    Grafotypologia? Koszmarny ci wyszedł ten neologizm.. W fotografii, typologia to wizualna analiza typów w pewnym zbiorze. Jakie typy i jaki zbór mamy w tym cyklu? Może miałeś na myśli grafodesaturokrzaki? Rozumiem, że fotografia Kacpra Kowalskiego nie łapie się do grafotypologii, bo jest kolorowa?

Komentowanie zamknięte.