Gdańszczanie na kolodionie – dziś!

G

Tak trochę w ostatniej chwili, ale gdybyście mieli czas dzisiaj (wtorek, 23 lipca), to o 18:00 zapraszam na wernisaż prac kolodionowych tripletu: Ubysz – Nowicka – Wolter.

Długi Targ 39/40. Szczegóły TUTAJ.

Clipboard01

3 komentarze

  • Byłem i z lekka wyszedłem zdumiony. Może bardziej zawstydzony. Najwiekszym wrogiem kolodionu jest forma. Potrafi zabić treść, której w kolodionie zazwyczaj jest niewiele :)

    Autorzy pomysłu prostego, który zawsze się w sumie sprawdza, postanowili zabić swój projekt w warstwie prezentacji. To, jak podano widzom zdjęcia podczas dzisiejszego wernisażu woła o pomstę do nieba! Tak to można prezentować instagramy i to te słabsze.

    Kilka dużych ram z jednym ‘paspartu’ z wyciętymi okienkami pod kolodiony, które przykryte w całości na bokach wyglądały jak jakieś słabe wyduki z drukarki. SZKODA!
    NAprawdę cały pomysł został tym samym spalony w warstwie podania go widzom.

    Kompletnie na nikim nie robi bowiem wrażenie taka prezentacja tej techniki! Nie widac kompletnie o czym jest cały ten szum wokół kolodionu. Fatalnie!
    Co do treści trudno coś powiedziec, projekt był jasny i prosty i w sumie nie ma sie czego czepić.
    W warstwie technologicznej… im mniejszy format płyty, tym większej wymaga atencji mam wrażenie. Nie robiłem nigdy nic mniejszego niż 8×10 więc nie bedę się wymądrzał. Generalnie nie jest źle. Fotki niektóre ostre jak żyletka.

  • Byłem tam.. 10 minut.. podzielam, forma prezentacji tragiczna :/

  • mysle, ze problemem tej techniki jest to, ze przyslania czesto oczy na rzeczy w fotografii wazne. Np. swiatlo, kadr, pomysl… Patrze tak na podane wyzej miniatury i utwierdza mnie to w tym przekonaniu. Mam wrazenie, ze gdyby tak wiekszosc kolodionow bylo zrobione na zwyklym negatywie, to bylyby to nic nie warte pstryki, z tragicznym oswietleniem. I chyba tutaj nie jest inaczej.
    Ale zapewne procent udanych zdjec na zwyklych negatywach jest podobny, tyle ze nikogo to specjalnie nie podnieca ;)

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!