Wielkie żarcie

W

Lubię zganić, ale lubię też i pochwalić. A dzisiaj będę chwalił refleks i szybkość dziennikarzy Wyborczej. Przedpołudniem pojawił się materiał o jedzeniu w szpitalach. Pacjent nadesłał fotkę. Pamiętacie pewnie, że zawsze wyrażałem zdumienie fotografowaniem swojego żarcia. Nie kumam tego. Jest masa blogów, których użytkownicy ekshibicjonistyczne pokazują nam swoje talerze, zastawy, a przede wszystkim zawartość sowich żołądków przed strawieniem. Tego nie skumam nigdy.

Jednak od dzisiaj uważam, że to były amatorskie wprawki, bo dzięki apelowi Gazety, w kilka godzin po wspomnianym artykule, strony zapełniły się fotkami żarcia z polskich szpitali. Po prostu rozpacz. Wszędzie to samo, a wygląda to na montażu cudnie!

Do tego parę komentarzy dietetyków, które mają się do tego jak pięść do oka, bo każdy kto był w szpitalu wie, że nie chodzi o wartości odżywcze, ale “lekkość” takiej diety. Choć czasami aż serce boli, co jedzą Ci biedacy przykuci do łóżek. W każdym razie, to jest dopiero fajna fotografia żarcia i taką lubię :) Bardzo podoba mi się ta akcja spontaniczna. Wracając, już słyszałem w radio dwie audycja na ten temat – oto misja społeczna fotografii :)

1 komentarz

  • Też zwróciłem na to uwagę. Niejeden szacowny fotograf wpisałby sobie taki projekt do portfolio.

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!