Warsztatowe boje

W

Skończyła się właśnie kolejna edycja warsztatów w Kumaka Studio. Po ponad roku od rozpoczęcia tych kursów, mam wrażenie, że dają mi one więcej niż ja sam daje kursantom. Spotykam ludzi oddanych fotografii często bardziej niż ja. Zwłaszcza ostatnio, gdy nie mogę się zmusić do swoich własnych projektów.

Od kilku edycji ograniczyłem ilość osób i skróciłem warsztaty. Są one bardziej osobiste. Kameralne. Dla mnie bardziej oswajają uczestników z materią. Może niech dowodem będę fotografie, które wszak są pierwszymi (!!) zdjęciami Marcina wykonanymi w tej technice i miały jedynie być opanowaniem technologii :) Poniżej dwa ambrotypy Marcina Łabędzkiego. Więcej na stronie autora.

2 komentarze

  • Piotrze to była przyjemność wąchać z Tobą eter w ciemni i poznawać tą jakże subtelną technikę. Po raz kolejny bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas i wiedzę..

  • I to jest frajda co sie zowie :)

    “Spotykam ludzi oddanych fotografii często bardziej niż ja. Zwłaszcza ostatnio, gdy nie mogę się zmusić do swoich własnych projektów.”

    Pewnie żadne to pocieszenie ale nie jesteś wyalienowany w podobnych doznaniach ;)

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!