Bejsbol

B

Chyba mam jakąś jazdę na ten temat. Jakiś fetysz czy co!? Od zarania mojej fascynacji portretem mam totalny odjazd gdy widzę zdjęcia bejsbolistów amerykańskich lig. Sprawa się nasila za każdym razem, gdy wpada mi w ekran jakiś kolejny fotograf zza oceanu, który eksploatuje ten temat niemiłosiernie. Nawet zadałem sobie trud i znalazłem blisko gdańska jakiś polski zespół bejsbola. Muszę odświeżyć kontakt, bo znowu mnie naszło.

Bo jak tutaj nie cieszyć paszczy szerokim uśmiechem, gdy widzi się takie perełki:

 

3 komentarze

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!