'ofis'… z cyklu Golgota Zwyczajna

&

Miejsce pracy. Zazwyczaj spędzamy w nim więcej czasu niż z we własnym domu. Niewątpliwie są miejsca pracy, które są atrakcyjne dla samych w nich pracujących. Takie na przykład szelki, czy tam uprząż, w której siedzi Kacper Kowalski jak lata nam nad głowami, to w sumie fajne miejsce pracy. Albo taki konfesjonał… nie fajnie!? :) Zazwyczaj jednak, praca niekoniecznie łączy się z przebywaniem w tak fajnym miejscu.

Najważniejsze w tym wszystkim jest fakt, że my znamy te miejsca na pamięć i naprawdę trudno znaleźć w nich coś ciekawego.
W myśl złotej zasady jednego z kolegów – “najtrudniej sfotografować własnych sąsiadów”, zadaję sobie bóle wiekuiste starając się podejść niebanalnie do banalnych tematów. Po ‘parkingu’ przyszła pora na moje miejsce pracy. Po tylu latach, wydające się nudne jak przysłowiowe kluski leniwe… :) Biuro. 10 godzin dziennie. Wydeptana szlakiem na wytartej wykładzinie ścieżka do dystrybutora z wodą, ‘kofimejkera’ znaczona jest od lat rosnącą ilością brunatnych kawowych plam. Nuda panie…
Nie jestem zadowolony. Pierwotnie ta seria miała powstać na innym nośniku, ale ograniczenia techniczne zmusiły mnie do zmiany już rozpoczętego cyklu. Może to był błąd… Idąc jednak ostatnio za zewem zwyczajności i niesilenia się na ideologiczna i konceptualną fotografie niczego, fotografuje co mi podjedzie. Poza tym, 36 klatek straszliwie mnie rozbisurmaniło! :)

Projekt:  ‘ofis’

4 komentarze

  • witam
    może się czepiam, ale dlaczego w nazwie projektu używasz słowa “ofis”, a nie poprawnego zapisu – mnie osobiście strasznie to irytuje i uważam, że jest to całkowicie niepotrzebne, a wręcz psuje język.
    Pozdrawiam
    PS. sam projekt całkiem fajny

  • Tez bym chcial miec tyle miejsca w swoim biurze :)
    Pan na pasach sie najbardziej podoba.

  • A ja mam takiego pomysła – może byśmy zrobili wspólny temat – “nasze miejsce pracy”. Dajemy sobie np. …… dni po których następuje prezentacja zdjęć na jakimś blogu/galerii itp. Ciekawy jestem wielości punktów widzenia i pomysłów na tak banalny temat….hmmm?

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!