Golgota Zwyczajna

G

Nie ma to jak sfotografować rzecz oczywistą. Zresztą takie tematy są najczęściej zalecane warsztatowiczom na wszelakich kursach fotograficznych, ale także i na poważnych uczelniach. To ma uczyć wyobraźni i umiejętnego jej zastosowania. Przysłowiowe jest już “jajko Dziworskiego”, czyli zadanie sfotografowania jajka.

Ja też spory czas temu wymyśliłem sobie swoją Golgotę Zwyczajności. Temat – parking.

Podchodziłem do tego jak do jeża. Najpierw jesienią… skutek marny, bo liście mnie wnerwiały. Potem zimą. To znowu śnieg i te ślady opon, co to je już każdy sfotografował… :(
Ręce opadają, wszytko już było.

Aż po długim nic nie robieniu w temacie Golgoty, nadeszła wiosna, a z nią promienie ostrego, ciepłego słońca. I coś drgnęło. I uznałem, że po zrobieniu tych kilkunastu klatek oddaje to sam sobie na zaliczenie. I uważam temat oczywisty “parking” za zamknięty. Teraz wymyślam nowy temat. Równie banalny… tylko poczekam z realizacją na jesień znowu.

“Parking – seria”

10 komentarzy

  • Jeśli to jest banał, to ja wolę banał… Świetna robota panie tego… ( kolor chyba wcale nie zaszkodziłby, ale mogę się mylić :)

  • podzielam zdanie przedmówców Piotrze, możesz już śmiało iść na uczelnię artystyczną, umiesz zrobić projekt :)

  • …a nawet instalację.
    Wystarczy teraz dopisać ideologię i możesz szukać kuratora.

  • No dobra, ironiści, to teraz proszę – niech ktoś zaproponuje dobry tekst ideologiczny i zrobimy mała prowokację. Wyślę to do kilku Galerii z oferta wystawienia.
    Kto napisze głupszy i mniej spójny logicznie tekst ten dostanie zaproszenie na wernisaż tej wystawy i butelkę wina.

  • e tam… nie wezmę udziału w konkursie na najgłupszy tekst, bo stosunkowo łatwo mógłbym go wygrać, a nie przepadam za winem

  • Widzę, że liczby są chyba do góry nogami w stosunku do kierunku jazdy. Może to sugestia, aby parkować tyłem. Twoje zdjęcia nie dają mi spokoju… Jak zwykle nie wiem o co chodzi.

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!