Warsztatowe boje

W

Zakończyła się właśnie trzecia już edycja moich warsztatów. Kolejna grupa maniaków przyjechała, polała się kolodionem i napłodziła dzieł sztuki co nie miara :) I znowu wpędzili mnie w kompleksy, bo okazuje się, że idzie im to jak po maśle. Sprawnie i konkretnie. Kilka przykładów poniżej.

Jednocześnie, po tych kilku spotkaniach, zdecydowałem się zmienić trochę formułę warsztatów, bo większość z uczestników zdecydowanie czekało na kolodion, a część poświęcona wielkiemu formatowi schodziła trochę na dalszy plan. Dlatego też od kolejnych edycji, warsztaty zmieniły formę i będą poświęcone wyłącznie “Mokremu Portretowi”. Szczegóły i terminy na stronie warsztatów. Mam nadzieję, że ta zmiana zachęci niezdecydowanych.

A ja tylko ponownie podziękuje uczestnikom na świetną atmosferę, rozmowy wyłącznie o wyższych aspektach fotografii i dystans do samych siebie. Modelowi/uczestnikowi Piotrowi za wspaniałe stylizacje i sztywne trzymanie głowy.

1 komentarz

  • Warsztaty u Piotra to nie tylko warsztat, ale zjawisko znacznie bardziej transcendentalne fotograficznie. Nauka starych technik analogowych w przypadku tych warsztatów daje pełną satysfakcję. Warsztaty pozostawiły we mnie szereg pozytywnych emocji, które mam nadzieję popchną mnie w dobrym – kolodionowym kierunku. Jako uczestnik warsztatów gorąco polecam Piotra jako cierpliwego wykładowcę oraz ciepłego człowieka i wrażliwego twórcę.

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!