Leibovitz jedzie na Mundial

L

Vanity Fair ufa Annie Leibovitz. Nawet piłkarze jej ufają i to jacy:

Ja jakoś nie mogę uwierzyć ani tym zdjęciom, ani Ani. Po prostu fotki do gejowskiego magazynu. Bez polotu pracuje Annie. Powtarza się. Jest bezemocjonalna. Łamie się moje uwielbienie dla tej fotografki. Rozumiem, że teraz musi gonić za kasą szczególnie, ale i tak mi trochę przykro. Fotki są puste, jak puste są tych piłkarzy pozy. Zdecydowanie wolałbym aby zdjęcia piłkarzom zrobił Walter Iooss:

fot.: Walter Iooss (x8)

3 komentarze

  • Podoba mi się z powyższego zestawienia Wayna Rooneya i Kierana Richardsona. Charakterek tu widzę i do tego piękna estetyka.
    Chłopaki u Ani to śmiszne są poprostu, a te gatki…..Tylko jak sytuacja pani Leibovitz ma się do porzekadła “najbardziej płodny jest artysta głodny?”:)
    ps. A jak tam Piotrze Twoje portrety młodych sportowców, wyszło coś z tego?

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie:

Newsletter

Wybrane posty w Twojej skrzynce. Żadnych reklam!