Posezon rozpoczęty

P

Jak co roku, dokładnie 1 września nad morzem rozpoczął się Posezon. Najpiękniejsza pora roku trwająca nieprzerwanie do 15 czerwca roku następnego. Pisałem o Posezonie wiele razy i tym razem podkreślę, że dla mieszkańca wybrzeża jest to najwspanialszy okres w relacjach między naturą a człowiekiem. Między pustymi miejscowościami nadmorskimi a fotografią. Między wiatrem a falami. Po prostu nareszcie można bez obaw wyjść z aparatem na plażę i spokojnie fotografować. Takoż uczyniłem i dzisiaj by uczcić pojawienie się Posezonu.

Po czym poznać, że już się zaczęło? To proste. Jest taka niepisana tradycja, że za każdym razem jak zaczynam Posezon, ktoś na jednej z plaż postanawia wrzucić do wody słupek ratowników – zwyżkę. Być morze słupek jest “podbierany” przez fale sztormowe, ale do dzisiaj nikomu nie udało się udowodnić tego wykroczenia Morzu Bałtyckiemu. Ja zakładam, że ktoś robi to by uczcić wejście w Posezon.

Dzisiaj, sam Posejdon potargał grzywy fal i spienił się uderzając w plaże. Rozumiem go dobrze, trzeba trochę wiatrem pozamiatać piasek i przygotować grunt pod jesienne sztormy.

–  Już nie mogę się doczekać bracie Zeusa, synu Kronosa!“Posezon”, Stogi plaża, 3 września 2017
PS
Nie… nie mogę się zgodzić z tym, że to jest drabinka włazowa modułu dowodzenia statku Apollo 13. Naprawdę nie mogę.

autor: iczek

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Znajdź mnie: