Pielgrzym

P

Jego opowieść o wyjeździe na misję i pożegnalnym poszukiwaniu środków na „ostatnią wieczerzę” w kraju była tak cudownie niewiarygodna, że musiałem w nią uwierzyć. I uwierzyłem.

piotr biegaj, iczek

Z fotografią żyję, budzę się i zasypiam by znowu się obudzić. Fotografia ciekawi mnie, złości mnie i zdumiewa pomimo upływu lat i ujęć. Ten blog, to cześć moich zmagań z fotografią zamknięta nie tylko w zdjęcia, ale też teksty. Zapraszam!

Kontakt

+48 604491565

Znajdź mnie: