<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Leica Q &#8211; warta uwagi	</title>
	<atom:link href="https://iczek.pl/2018/01/leica-q-warta-uwagi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://iczek.pl/2018/01/leica-q-warta-uwagi/</link>
	<description>blog o dobrej fotografii</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 Feb 2018 15:39:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Michał J. Laudański		</title>
		<link>https://iczek.pl/2018/01/leica-q-warta-uwagi/#comment-15354</link>

		<dc:creator><![CDATA[Michał J. Laudański]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Feb 2018 15:39:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20723#comment-15354</guid>

					<description><![CDATA[Jak na 20 koła to słabo ten aparat sobie radzi w cieniach... albo zdjęcią są niedoświetlone, albo coś nie tak z czymś innym... np. zdjęcie pomnika - zero szczegółów w cieniach, i ogólnie większość zdjęć mam poczucie trochę niedoświetlona, w cieniach strasznie czarno..  
Jeśli miałbym oceniać to jakości tych zdjęć to mój oly e-m1 mark II (ale i 1 wersja) wymiata :-) a kosztują dużo mniej... 
Leica była dobra jak zdjęcia robił obiektyw (czasy kliszy), a nie połączenie matrycy, obiektywu i procesora...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak na 20 koła to słabo ten aparat sobie radzi w cieniach&#8230; albo zdjęcią są niedoświetlone, albo coś nie tak z czymś innym&#8230; np. zdjęcie pomnika &#8211; zero szczegółów w cieniach, i ogólnie większość zdjęć mam poczucie trochę niedoświetlona, w cieniach strasznie czarno..<br />
Jeśli miałbym oceniać to jakości tych zdjęć to mój oly e-m1 mark II (ale i 1 wersja) wymiata :-) a kosztują dużo mniej&#8230;<br />
Leica była dobra jak zdjęcia robił obiektyw (czasy kliszy), a nie połączenie matrycy, obiektywu i procesora&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: A.Mason		</title>
		<link>https://iczek.pl/2018/01/leica-q-warta-uwagi/#comment-15353</link>

		<dc:creator><![CDATA[A.Mason]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2018 21:23:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20723#comment-15353</guid>

					<description><![CDATA[Przeczytałem uwagi... bardzo pobieżnie, bo podobnie jak Ciebie, nie stać mnie na ten aparat ;-D

Zastanawiam się nad fragmentem o mnogości opcji w aparacie. Jakoś nigdy wcześniej o tym nie myślałem.

W ostatnich swoich aparatach zawsze najpierw analizowałem do czego służą i ustawiałem pod siebie wszystkie opcje, a następnie o większości z nich zapominałem. Do tych, które najczęściej używałem i zmieniałem, szybko uczyłem się na pamięć jak dotrzeć. Mimo wszystko te najbardziej potrzebne zawsze przez producentów były wyciągane gdzieś na wierzch.

Mimo mnogości funkcji i bardzo małego procenta ich wykorzystywania, wolę to niż ewentualny brak możliwości zmiany czegoś, na czym mi zależy. Szczególnie, że jeśli mowa o zmienianiu opcji podczas fotografowania - to rzeczywiście korzystam tylko z ułamka możliwości, natomiast jeśli doliczyć do tego ustawianie przy pierwszej konfiguracji (choć później nie zmieniane), to ten ułamek rośnie.

Dziwi mnie, że w aparatach jeszcze  nie stało się standardem tzw. &quot;menu ulubione&quot;, do którego można by dodawać każdą z możliwych funkcji i ustalać ich kolejność. Z punktu widzenia programistycznego, taki &quot;ficzer&quot; jest naprawdę łatwy do zrealizowania i raczej nie ma szans, żeby generował jakieś błędy.

Choć z drugiej strony jak sobie przypomnę, że FujiFilm przez lata nie może sobie poradzić z błędem wyczerpania numerów zdjęć, to może to jednak nie jest takie łatwe jak by się wydawało?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałem uwagi&#8230; bardzo pobieżnie, bo podobnie jak Ciebie, nie stać mnie na ten aparat ;-D</p>
<p>Zastanawiam się nad fragmentem o mnogości opcji w aparacie. Jakoś nigdy wcześniej o tym nie myślałem.</p>
<p>W ostatnich swoich aparatach zawsze najpierw analizowałem do czego służą i ustawiałem pod siebie wszystkie opcje, a następnie o większości z nich zapominałem. Do tych, które najczęściej używałem i zmieniałem, szybko uczyłem się na pamięć jak dotrzeć. Mimo wszystko te najbardziej potrzebne zawsze przez producentów były wyciągane gdzieś na wierzch.</p>
<p>Mimo mnogości funkcji i bardzo małego procenta ich wykorzystywania, wolę to niż ewentualny brak możliwości zmiany czegoś, na czym mi zależy. Szczególnie, że jeśli mowa o zmienianiu opcji podczas fotografowania &#8211; to rzeczywiście korzystam tylko z ułamka możliwości, natomiast jeśli doliczyć do tego ustawianie przy pierwszej konfiguracji (choć później nie zmieniane), to ten ułamek rośnie.</p>
<p>Dziwi mnie, że w aparatach jeszcze  nie stało się standardem tzw. &#8220;menu ulubione&#8221;, do którego można by dodawać każdą z możliwych funkcji i ustalać ich kolejność. Z punktu widzenia programistycznego, taki &#8220;ficzer&#8221; jest naprawdę łatwy do zrealizowania i raczej nie ma szans, żeby generował jakieś błędy.</p>
<p>Choć z drugiej strony jak sobie przypomnę, że FujiFilm przez lata nie może sobie poradzić z błędem wyczerpania numerów zdjęć, to może to jednak nie jest takie łatwe jak by się wydawało?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/?utm_source=w3tc&utm_medium=footer_comment&utm_campaign=free_plugin

Page Caching using Disk: Enhanced 
Lazy Loading (feed)

Served from: iczek.pl @ 2026-04-16 09:50:33 by W3 Total Cache
-->