<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Po co konkursy fotograficzne?	</title>
	<atom:link href="https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/</link>
	<description>blog o dobrej fotografii</description>
	<lastBuildDate>Mon, 18 Sep 2017 06:21:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Matt Rutkowski		</title>
		<link>https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/#comment-15184</link>

		<dc:creator><![CDATA[Matt Rutkowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Sep 2017 06:21:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20117#comment-15184</guid>

					<description><![CDATA[Krajowe konkursy są w fotografii tym czym talent show dla widzów telewizji. Każdy obóz ważniaków chce wskazać innym najlepszych z najlepszych. Taka gra pozorów dla niewtajemniczonych. Nazwiska zwycięzców można przewidzieć przed ich ogłoszeniem, czasami zdarzy się parę miejsc dla nowych postaci pretendujących do wstąpienia w szeregi. Bycie na podium nic albo niewiele wnosi bo krajowe konkursy równie niewiele znaczą poza lokalnym podwórkiem. Odstępstwa od tych uroczych standardów mających głębokie korzenie w poprzedniej epoce niemniej jest ich stosunkowo niewiele. Mając na względzie ten fakt biorę udział tylko w zagranicznych konkursach obowiązkowo płatnych i zakończonych komunikatem zwrotnym. 

Więcej od konkursów wnoszą moim zdaniem przeglądy portfolio. Zdarza się, że te są organizowane przy okazji różnych imprez. Czasami kosztują parę złotych. Więcej wynika z tego pożytku dla twórcy niż zdawanie się na wygraną w totolotka.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Krajowe konkursy są w fotografii tym czym talent show dla widzów telewizji. Każdy obóz ważniaków chce wskazać innym najlepszych z najlepszych. Taka gra pozorów dla niewtajemniczonych. Nazwiska zwycięzców można przewidzieć przed ich ogłoszeniem, czasami zdarzy się parę miejsc dla nowych postaci pretendujących do wstąpienia w szeregi. Bycie na podium nic albo niewiele wnosi bo krajowe konkursy równie niewiele znaczą poza lokalnym podwórkiem. Odstępstwa od tych uroczych standardów mających głębokie korzenie w poprzedniej epoce niemniej jest ich stosunkowo niewiele. Mając na względzie ten fakt biorę udział tylko w zagranicznych konkursach obowiązkowo płatnych i zakończonych komunikatem zwrotnym. </p>
<p>Więcej od konkursów wnoszą moim zdaniem przeglądy portfolio. Zdarza się, że te są organizowane przy okazji różnych imprez. Czasami kosztują parę złotych. Więcej wynika z tego pożytku dla twórcy niż zdawanie się na wygraną w totolotka.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jacek B.		</title>
		<link>https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/#comment-15127</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jacek B.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2017 12:20:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20117#comment-15127</guid>

					<description><![CDATA[@A.Mason

punkt 1. - trafione ! Ciągle widac na tablicach tych znanych: &quot;wygrałem, zdobyłem, wygrałem, zdobyłem&quot;. Chwalcie mnie i klękajcie. ;) 
punkt 2. - Fakt. Świetne zdjęcie, fotografia, dzieło ma 30 lajków więc &quot;g&quot;warte. Wrzuca guru, otrzymuje ich 100-200-400 i muchy się zlatują. To musi być geniusz. Ale gołe dupy na instagramie maja po kilka tysięcy ;) 
punkt 3. - ... kolega koledze załatwił konkurs, koleżanka wypromowała swoich ulubieńców. Na wystawie zaczynają się autografyy i tu odbija palma. Dałem autograf, jestem lepszy od Rolke, Niedenthala czy Sikory, co po konkursach i grupach foto nie latają :) 

Kocham ten świat. Photography świat.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>@A.Mason</p>
<p>punkt 1. &#8211; trafione ! Ciągle widac na tablicach tych znanych: &#8220;wygrałem, zdobyłem, wygrałem, zdobyłem&#8221;. Chwalcie mnie i klękajcie. ;)<br />
punkt 2. &#8211; Fakt. Świetne zdjęcie, fotografia, dzieło ma 30 lajków więc &#8220;g&#8221;warte. Wrzuca guru, otrzymuje ich 100-200-400 i muchy się zlatują. To musi być geniusz. Ale gołe dupy na instagramie maja po kilka tysięcy ;)<br />
punkt 3. &#8211; &#8230; kolega koledze załatwił konkurs, koleżanka wypromowała swoich ulubieńców. Na wystawie zaczynają się autografyy i tu odbija palma. Dałem autograf, jestem lepszy od Rolke, Niedenthala czy Sikory, co po konkursach i grupach foto nie latają :) </p>
<p>Kocham ten świat. Photography świat.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: A.Mason		</title>
		<link>https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/#comment-15126</link>

		<dc:creator><![CDATA[A.Mason]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Aug 2017 18:53:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20117#comment-15126</guid>

					<description><![CDATA[@iczek - wydaje mi się, że można się doszukiwać jeszcze kilku rzeczy:
1. ludzie lubią sport, więc konkursy mogą być przez nich traktowane właśnie jako współzawodnictwo.
2. internet, a w szczególności media społecznościowe nie dają informacji na temat poziomu zdjęć. Można sobie porównywać liczbę lajków u różnych autorów, wczytywać się w komentarze (które są rzadkością) ale bardziej niż ocenę poziomu otrzymamy ocenę umiejętności społecznościowych i &quot;marketingowych&quot; autorów. Natomiast konkursy z jury stwarzają pozory większej obiektywności i profesjonalizmu oceny.
3. wystawa w prawdziwej galerii, czy w ogóle jakakolwiek fizyczna wystawa (a wiele konkursów nimi się kończy) też są nobilitujące, a dodatkowo pozwalają podczas wernisażu na spotkanie z ludźmi odwiedzającymi wystawę, którzy traktują autorów zwycięskich zdjęć jak bożyszcze ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>@iczek &#8211; wydaje mi się, że można się doszukiwać jeszcze kilku rzeczy:<br />
1. ludzie lubią sport, więc konkursy mogą być przez nich traktowane właśnie jako współzawodnictwo.<br />
2. internet, a w szczególności media społecznościowe nie dają informacji na temat poziomu zdjęć. Można sobie porównywać liczbę lajków u różnych autorów, wczytywać się w komentarze (które są rzadkością) ale bardziej niż ocenę poziomu otrzymamy ocenę umiejętności społecznościowych i &#8220;marketingowych&#8221; autorów. Natomiast konkursy z jury stwarzają pozory większej obiektywności i profesjonalizmu oceny.<br />
3. wystawa w prawdziwej galerii, czy w ogóle jakakolwiek fizyczna wystawa (a wiele konkursów nimi się kończy) też są nobilitujące, a dodatkowo pozwalają podczas wernisażu na spotkanie z ludźmi odwiedzającymi wystawę, którzy traktują autorów zwycięskich zdjęć jak bożyszcze ;-)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ewelina		</title>
		<link>https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/#comment-15124</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ewelina]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Aug 2017 11:53:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20117#comment-15124</guid>

					<description><![CDATA[jesli autorzy mają do obejrzenia w błyskawicznym tempie 4tys. zdjęć, to w pierwszym momencie wybierają to co znają. I często zdarza się, że mając kilka konkursów fotografii np. ulicznej, nagrodzone fotografie się powtarzają. Nie rozumiem tego i jest to krzywdzące dla tych, którzy mają oko ale nie mają czasu siedzieć na FLICKR i próbować trafić do ewentualnych jurorów, którzy tam siedzą i tworzą kółko wzajemnej adoracji. Słyszałam o rozmowie koleżanki z jednym z jurorów, że taki wybór &quot;jest po prostu bezpieczny&quot;. To po co robić kolejny konkurs o podobnej tematyce, skoro nie daje to nic nowego odbiorcom fotografii? Uważnie obserwuję te konkursy, oglądałam też obrady na żywo i obserwowałam czat obok. Naprawdę były tam nowe perełki, ominięte - ponieważ była tylko sekunda , dwie na przyjrzenie się. A czasem to jeden punkt robi magię w fotografii ulicznej... już nie wspomnę o tym że czasem wybór nie pasuje do tej kategorii konkursu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>jesli autorzy mają do obejrzenia w błyskawicznym tempie 4tys. zdjęć, to w pierwszym momencie wybierają to co znają. I często zdarza się, że mając kilka konkursów fotografii np. ulicznej, nagrodzone fotografie się powtarzają. Nie rozumiem tego i jest to krzywdzące dla tych, którzy mają oko ale nie mają czasu siedzieć na FLICKR i próbować trafić do ewentualnych jurorów, którzy tam siedzą i tworzą kółko wzajemnej adoracji. Słyszałam o rozmowie koleżanki z jednym z jurorów, że taki wybór &#8220;jest po prostu bezpieczny&#8221;. To po co robić kolejny konkurs o podobnej tematyce, skoro nie daje to nic nowego odbiorcom fotografii? Uważnie obserwuję te konkursy, oglądałam też obrady na żywo i obserwowałam czat obok. Naprawdę były tam nowe perełki, ominięte &#8211; ponieważ była tylko sekunda , dwie na przyjrzenie się. A czasem to jeden punkt robi magię w fotografii ulicznej&#8230; już nie wspomnę o tym że czasem wybór nie pasuje do tej kategorii konkursu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jacek B.		</title>
		<link>https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/#comment-15122</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jacek B.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Aug 2017 08:18:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20117#comment-15122</guid>

					<description><![CDATA[Uwielbiam, gdy tuż przed konkursem juror z przyszłym zwycięzcą pokazują swoje sweet fotki, a po ogłoszeniu wyników koledzy sobie nawzajem gratulują kolejnymi selfie ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam, gdy tuż przed konkursem juror z przyszłym zwycięzcą pokazują swoje sweet fotki, a po ogłoszeniu wyników koledzy sobie nawzajem gratulują kolejnymi selfie ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: iczek		</title>
		<link>https://iczek.pl/2017/08/po-co-konkursy-fotograficzne/#comment-15121</link>

		<dc:creator><![CDATA[iczek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Aug 2017 18:12:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://iczek.pl/?p=20117#comment-15121</guid>

					<description><![CDATA[@Piryt
Użyłeś na samym końcu słowa &quot;wysiłek&quot;. No to tutaj cały misterny plan uzasadnienia konkursów troche bierze w łeb, bo obecnie wysiłek jest zminimalizowany. Zarowno po stronie twórców, jak i jury. Takie mam niestety wrażenie. 
Nie chce rozwijac sie tutaj, bo to temat na kolejny wpis. Ile wysiłku kosztuje nas fotografia!:)

@A. Mason
Zgadzam sie, że promocja siebie usasadnia udział w konkursie, a dokladniej chodzi i zwyciezców, którzy korzystaja z kanałow organizatora. Ale to nadal powód czysto &quot;merkalntylny&quot;. Ja sie zastanawiam czy poza nim jest cos jeszcze w dobie internetu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>@Piryt<br />
Użyłeś na samym końcu słowa &#8220;wysiłek&#8221;. No to tutaj cały misterny plan uzasadnienia konkursów troche bierze w łeb, bo obecnie wysiłek jest zminimalizowany. Zarowno po stronie twórców, jak i jury. Takie mam niestety wrażenie.<br />
Nie chce rozwijac sie tutaj, bo to temat na kolejny wpis. Ile wysiłku kosztuje nas fotografia!:)</p>
<p>@A. Mason<br />
Zgadzam sie, że promocja siebie usasadnia udział w konkursie, a dokladniej chodzi i zwyciezców, którzy korzystaja z kanałow organizatora. Ale to nadal powód czysto &#8220;merkalntylny&#8221;. Ja sie zastanawiam czy poza nim jest cos jeszcze w dobie internetu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/?utm_source=w3tc&utm_medium=footer_comment&utm_campaign=free_plugin

Page Caching using Disk: Enhanced 
Lazy Loading (feed)

Served from: iczek.pl @ 2026-04-19 16:33:22 by W3 Total Cache
-->