<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wy nie wiecie, a ja wiem&#8230;?	</title>
	<atom:link href="https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/</link>
	<description>blog o dobrej fotografii</description>
	<lastBuildDate>Sat, 25 Jul 2009 09:19:48 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Anonimowy		</title>
		<link>https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20347</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anonimowy]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 09:19:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20347</guid>

					<description><![CDATA[No tak, ale nadal sa jednak ludzie, ktorzy mimo, ze uzywaja cyfry robia wystawy, sprzedaja zdjecia, publikuja... i sa odcienci od tych onanistow, o ktorych tutaj mowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci onanisci sprzetowi to inna grupa ludzi, przewazajaca to fakt, ale godnych uwagi autorow jest nadal dostatecznie duzo, zeby sie wyodrebnic na tle tej szarej masy, ktora w mojej opinii nic nie znaczy, ani niczemu nieszkodzi, bo oni i tak sa z dala od calej tej typowej brazy fotograficznej, o ktorej nie maja pojecia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna sprawa, to ilu my tak naprawde mamy fotografow starego i mlodego pokolenia, bez podzialu na technike ktorej uzywaja, ktorzy sa w stanie sie zapisac swoimi zdjeciami w umyslach tych fotoamatorow?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Popatrz chociazby na wszystkich &#039;dziadkow&#039; ze ZPAFu, uzywaja tych klasycznych technik, ale w wiekszosci, to straszne formalnie i ciezkie pod wzgledem tresci, a czasami wg mnie poza ideologia to nic w tym nie ma (oczywiscie sa wyjatki, ale nieliczne).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pzdr&lt;br /&gt;M.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No tak, ale nadal sa jednak ludzie, ktorzy mimo, ze uzywaja cyfry robia wystawy, sprzedaja zdjecia, publikuja&#8230; i sa odcienci od tych onanistow, o ktorych tutaj mowa.</p>
<p>Ci onanisci sprzetowi to inna grupa ludzi, przewazajaca to fakt, ale godnych uwagi autorow jest nadal dostatecznie duzo, zeby sie wyodrebnic na tle tej szarej masy, ktora w mojej opinii nic nie znaczy, ani niczemu nieszkodzi, bo oni i tak sa z dala od calej tej typowej brazy fotograficznej, o ktorej nie maja pojecia.</p>
<p>Inna sprawa, to ilu my tak naprawde mamy fotografow starego i mlodego pokolenia, bez podzialu na technike ktorej uzywaja, ktorzy sa w stanie sie zapisac swoimi zdjeciami w umyslach tych fotoamatorow?</p>
<p>Popatrz chociazby na wszystkich &#39;dziadkow&#39; ze ZPAFu, uzywaja tych klasycznych technik, ale w wiekszosci, to straszne formalnie i ciezkie pod wzgledem tresci, a czasami wg mnie poza ideologia to nic w tym nie ma (oczywiscie sa wyjatki, ale nieliczne).</p>
<p>pzdr<br />M.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: jarek		</title>
		<link>https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20348</link>

		<dc:creator><![CDATA[jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 06:48:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20348</guid>

					<description><![CDATA[&#034;I co im z tego przyszlo? Nikt tych zdjec ani nie oglada ani nie pamieta o nich...&#034; A co mialo przyjsc? Przeciez ja pisze o amatorach. To przyszlo, ze w ostatecznym rzorachunku liczyl sie wlasnie obraz. Kiedy ja robilem pierwsze zdjecia na kolku fotograficznym w podstawowce, a potem sam je odbijalem, to nic wiecej nie mialo dla mnie znaczenia. Liczyl sie tylko obraz, bo zawsze zwienczeniem tej calej zabawy byla odbitka. Wiadomo, ze byla jakas tam otoczka, ktora niektorzy bardziej sie interesowali niz sama trescia. Ale teraz do cholery spotykam ludzi, ktorzy zajmuja sie tylko otoczka i na przyklad ich glownym zajeciem jest testowanie obiektywow i palowanie sie bokehem. Kiedys to bylo po prostu niemozliwe - chcac, nie chcac, trzeba bylo sie chociaz minimalnie wyrobic estetycznie i kulturalnie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&quot;I co im z tego przyszlo? Nikt tych zdjec ani nie oglada ani nie pamieta o nich&#8230;&quot; A co mialo przyjsc? Przeciez ja pisze o amatorach. To przyszlo, ze w ostatecznym rzorachunku liczyl sie wlasnie obraz. Kiedy ja robilem pierwsze zdjecia na kolku fotograficznym w podstawowce, a potem sam je odbijalem, to nic wiecej nie mialo dla mnie znaczenia. Liczyl sie tylko obraz, bo zawsze zwienczeniem tej calej zabawy byla odbitka. Wiadomo, ze byla jakas tam otoczka, ktora niektorzy bardziej sie interesowali niz sama trescia. Ale teraz do cholery spotykam ludzi, ktorzy zajmuja sie tylko otoczka i na przyklad ich glownym zajeciem jest testowanie obiektywow i palowanie sie bokehem. Kiedys to bylo po prostu niemozliwe &#8211; chcac, nie chcac, trzeba bylo sie chociaz minimalnie wyrobic estetycznie i kulturalnie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anonimowy		</title>
		<link>https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20350</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anonimowy]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 06:23:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20350</guid>

					<description><![CDATA[&lt;b&gt;&#034;Kiedys fotoamatorzy czytali literature Pekoslawskiego, samodzielnie wykonywali odbitki, uszlachetniali sie sama technika i materialna obcowaniem z technika.&#034;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co im z tego przyszlo? Nikt tych zdjec ani nie oglada ani nie pamieta o nich... tak samo jak nie bedzie pamietac o tych co trzepia sluby swoimi cyfrakami. Bo fotografia to obraz, a najlepiej taki ktory zapada w pamiec, a nie jeakies durne uszlachetnianie sie przez obcowanie z materialami (sic!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiscie dyskusji o sprzecie i materialach i calej tej cyfrowej wariacji nie da sie powstrzymac, ale to raczej wlasnie domena tych wszystkich fotoamatorow, ktorzy od robienia zdjec zawsze woleli cala te &#034;otoczke&#034; i sprawy z nia zwiazane na anegdotkach konczac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pzdr&lt;br /&gt;M.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><b>&quot;Kiedys fotoamatorzy czytali literature Pekoslawskiego, samodzielnie wykonywali odbitki, uszlachetniali sie sama technika i materialna obcowaniem z technika.&quot;</b></p>
<p>I co im z tego przyszlo? Nikt tych zdjec ani nie oglada ani nie pamieta o nich&#8230; tak samo jak nie bedzie pamietac o tych co trzepia sluby swoimi cyfrakami. Bo fotografia to obraz, a najlepiej taki ktory zapada w pamiec, a nie jeakies durne uszlachetnianie sie przez obcowanie z materialami (sic!).</p>
<p>Oczywiscie dyskusji o sprzecie i materialach i calej tej cyfrowej wariacji nie da sie powstrzymac, ale to raczej wlasnie domena tych wszystkich fotoamatorow, ktorzy od robienia zdjec zawsze woleli cala te &quot;otoczke&quot; i sprawy z nia zwiazane na anegdotkach konczac.</p>
<p>pzdr<br />M.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: jarek		</title>
		<link>https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20351</link>

		<dc:creator><![CDATA[jarek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 06:03:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20351</guid>

					<description><![CDATA[Wiem, ze zostane uznany za kolejnego zakompleksionego analogowca, ale ten wywiad to tylko kolejny przyklad totalnej cyfryzacji wszystkiego. Generalnie wszystko jest moim zdaniem w porzadku. Swiat Obrazu to portal dla cyfrowych fotoamatorow. Wlasnie takim cyfrowym fotoamatorem jest pan dziennikarz. Jak poznac cyfrowego fotoamatora? Rozmowa zawsze zejdzie na sprzet. Po czym jeszcze? Cyfrowy fotoamator plywa po powierzchni. Dla niego fotografia jest prosta jak budowa cepa. Fotografia dzieli sie na slubna, reportaz, modelki, makro i sport. Milach robi reportaz. Temat odhaczony, wiec o co mozna sie jeszcze spytac? Fotograf mowi, ze jest portrecista. A nie, to jakies dziwne, staromodne slowo, nie bede do tego nawiazywal - pomyslal cyfrowy fotoamator. Spytam sie o sprzet albo kase (ta jest bardzo wazna w swiecie cyfrowego amatora). A nie, sorry, kiedys podobno robil slubna, to trzeba zapytac. Cyfrowy fotoamator fascynuje sie fotografia slubna. Kazdy cyfrowy fotoamator jest przekonany, ze robi lepsze zdjecia niz wiekszosc &#034;zawodowcow&#034; (na forach zawsze pisze to w cudzyslowiu) i jest przekonany, ze jak juz kupi sobie full frejma i jasne stalki, to tez bedzie zarabial tysiace na slubach. Ale jeszcze nie teraz. Musialy pasc pytania o kase i zlecenia, bo cyfrowy fotoamator ciagle mysli o kasie. To jest drogie hobby. Tak drogie, ze cyfrowy fotoamator do znudzenia powtarza mantre jaka to droga byla fotografia na filmie i ile on teraz moze zrobic zdjec za darmo. To kolejna cecha cyfrowego fotoamatora - wiecznie wiszace w powietrzu pytanie - ty ciagle robisz na filmie?!?! Swiat cyforwego amatora jest prosty. Nagroda=dobra fotografia. Taka jest definicja sukcesu w fotografii. No moze jeszcze zdjecie dnia na plfoto. I kasa oczywiscie. 4000 za reportaz slubny to jest dopiero sukces. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skad to sie bierze? Moze stad, ze dzisiaj fotoamator musi obcowac z mialka materia - aparaty bez charakteru, komputery, ciagla walka z kalibracja monitora, onanistyczne fora sprzetowe pelne zlego jezyka i internetowych legend, mikroskopowe testy obiektywow robione przez pseudofotograficzne portale, literatura pelna kolorowych zdjec i tekstu pisanego dla bezmyslnych idiotow, uzbrojone w nowy orez sampli wojny systemowe, itd. Kiedys tez byli onanisci, ktorzy tworzyli fotografie o wartosci nizszej niz cena Velvii ze stodoly, na ktorej ta fotografia byla zrobiona, ale przynajmniej pokazywali te zdjecia z otwarta przylbica na slajdowiskach. Kiedys fotoamatorzy czytali literature Pekoslawskiego, samodzielnie wykonywali odbitki, uszlachetniali sie sama technika i materialna obcowaniem z technika. To hobby kiedys wymagalo organicznego wysilku - od nauki, az do samego procesu. Teraz potrzebna jest tylko kasa i twarda dupa do sleczenia przed komputerem. Fotografia amatorska, na naszych oczach trafi te romantyczna zawadiackosc. No ale przynajmniej amatorska gra na zywych instrumentach przezywa renesans.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem, ze zostane uznany za kolejnego zakompleksionego analogowca, ale ten wywiad to tylko kolejny przyklad totalnej cyfryzacji wszystkiego. Generalnie wszystko jest moim zdaniem w porzadku. Swiat Obrazu to portal dla cyfrowych fotoamatorow. Wlasnie takim cyfrowym fotoamatorem jest pan dziennikarz. Jak poznac cyfrowego fotoamatora? Rozmowa zawsze zejdzie na sprzet. Po czym jeszcze? Cyfrowy fotoamator plywa po powierzchni. Dla niego fotografia jest prosta jak budowa cepa. Fotografia dzieli sie na slubna, reportaz, modelki, makro i sport. Milach robi reportaz. Temat odhaczony, wiec o co mozna sie jeszcze spytac? Fotograf mowi, ze jest portrecista. A nie, to jakies dziwne, staromodne slowo, nie bede do tego nawiazywal &#8211; pomyslal cyfrowy fotoamator. Spytam sie o sprzet albo kase (ta jest bardzo wazna w swiecie cyfrowego amatora). A nie, sorry, kiedys podobno robil slubna, to trzeba zapytac. Cyfrowy fotoamator fascynuje sie fotografia slubna. Kazdy cyfrowy fotoamator jest przekonany, ze robi lepsze zdjecia niz wiekszosc &quot;zawodowcow&quot; (na forach zawsze pisze to w cudzyslowiu) i jest przekonany, ze jak juz kupi sobie full frejma i jasne stalki, to tez bedzie zarabial tysiace na slubach. Ale jeszcze nie teraz. Musialy pasc pytania o kase i zlecenia, bo cyfrowy fotoamator ciagle mysli o kasie. To jest drogie hobby. Tak drogie, ze cyfrowy fotoamator do znudzenia powtarza mantre jaka to droga byla fotografia na filmie i ile on teraz moze zrobic zdjec za darmo. To kolejna cecha cyfrowego fotoamatora &#8211; wiecznie wiszace w powietrzu pytanie &#8211; ty ciagle robisz na filmie?!?! Swiat cyforwego amatora jest prosty. Nagroda=dobra fotografia. Taka jest definicja sukcesu w fotografii. No moze jeszcze zdjecie dnia na plfoto. I kasa oczywiscie. 4000 za reportaz slubny to jest dopiero sukces. </p>
<p>Skad to sie bierze? Moze stad, ze dzisiaj fotoamator musi obcowac z mialka materia &#8211; aparaty bez charakteru, komputery, ciagla walka z kalibracja monitora, onanistyczne fora sprzetowe pelne zlego jezyka i internetowych legend, mikroskopowe testy obiektywow robione przez pseudofotograficzne portale, literatura pelna kolorowych zdjec i tekstu pisanego dla bezmyslnych idiotow, uzbrojone w nowy orez sampli wojny systemowe, itd. Kiedys tez byli onanisci, ktorzy tworzyli fotografie o wartosci nizszej niz cena Velvii ze stodoly, na ktorej ta fotografia byla zrobiona, ale przynajmniej pokazywali te zdjecia z otwarta przylbica na slajdowiskach. Kiedys fotoamatorzy czytali literature Pekoslawskiego, samodzielnie wykonywali odbitki, uszlachetniali sie sama technika i materialna obcowaniem z technika. To hobby kiedys wymagalo organicznego wysilku &#8211; od nauki, az do samego procesu. Teraz potrzebna jest tylko kasa i twarda dupa do sleczenia przed komputerem. Fotografia amatorska, na naszych oczach trafi te romantyczna zawadiackosc. No ale przynajmniej amatorska gra na zywych instrumentach przezywa renesans.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mendoza		</title>
		<link>https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20352</link>

		<dc:creator><![CDATA[mendoza]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 16:19:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20352</guid>

					<description><![CDATA[Ja myślę, że wystarczyłoby troszkę więcej ambicji ze strony redaktora i zorientowania w temacie. Bo wygląda na to, że ten kolesław miał lustrzanke pięć razy w łapce i jak wielu wydaje mu się, że fotografia nie ma już przed nim żadnych tajemnic. Stał się redaktorem foto, tak samo jak mógłby stać się redaktorem w magazynie poświęconym telefonom komórkowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy owak liczy się przecież pieniądz. Wywiad zaspokoi 80% czytelników, którzy z zaciekawieniem przeczytają co Rafał Milach mówi o ich ukochanej technologii cyfrowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja myślę, że wystarczyłoby troszkę więcej ambicji ze strony redaktora i zorientowania w temacie. Bo wygląda na to, że ten kolesław miał lustrzanke pięć razy w łapce i jak wielu wydaje mu się, że fotografia nie ma już przed nim żadnych tajemnic. Stał się redaktorem foto, tak samo jak mógłby stać się redaktorem w magazynie poświęconym telefonom komórkowym.</p>
<p>Tak czy owak liczy się przecież pieniądz. Wywiad zaspokoi 80% czytelników, którzy z zaciekawieniem przeczytają co Rafał Milach mówi o ich ukochanej technologii cyfrowej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mendoza		</title>
		<link>https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20353</link>

		<dc:creator><![CDATA[mendoza]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 16:02:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://iczek.pl/2009/07/wy-nie-wiecie-a-ja-wiem/#comment-20353</guid>

					<description><![CDATA[Masz 100% racji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki fotograf i tak bezwartościowy wywiad ze strony &#034;dziennikarza&#034;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety wszystko idzie w złą stronę.Co z tego, że internet ułatwia, jeżeli w dużym procencie wszystko upraszcza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to całe dziennikarstwo internetowe... Publikacja wymaga niewielkiego zachodu, tak więc nie ma się co dziwić, że ich zawartość jest również bliska zeru. Ech,pożal się Boże czasy nadeszły...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Masz 100% racji. </p>
<p>Taki fotograf i tak bezwartościowy wywiad ze strony &quot;dziennikarza&quot;.</p>
<p>Niestety wszystko idzie w złą stronę.Co z tego, że internet ułatwia, jeżeli w dużym procencie wszystko upraszcza.</p>
<p>I to całe dziennikarstwo internetowe&#8230; Publikacja wymaga niewielkiego zachodu, tak więc nie ma się co dziwić, że ich zawartość jest również bliska zeru. Ech,pożal się Boże czasy nadeszły&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/?utm_source=w3tc&utm_medium=footer_comment&utm_campaign=free_plugin

Page Caching using Disk: Enhanced 
Lazy Loading (feed)

Served from: iczek.pl @ 2026-04-05 18:24:05 by W3 Total Cache
-->