Od skraja do skraja

1080 720 FotoPropaganda

Kto rano wstaje, temu pan bóg daje.

Prawda stara jak świat i zawsze się sprawdza. Drugi dzień Świąt. Zamiast trawić w betach kolejną porcje zjedzonego poprzedniego wieczoru makowca, wsiadam w auto i tuż przed wschodem słońca jestem nad morzem. Wszystkie prognozy pogody i appki, które posiadam wskazywały całkowity deszcz i pochmurny brejowaty dzień. Tymczasem, tuż przed wschodem słońca, Nowonarodzony poczęstował mnie taką oto piękna tęczą zaczynającą się i kończącą na tym łez padole. Wszystko trwało 10 minut.. Potem było już tylko brejowato, pochmurnie.

4 komentarze

Komentowanie zamknięte.