Jesteśmy daleko za wszystkimi…

150 150 FotoPropaganda

… FOTOGRAFICZNIE.

 

Zżymam się od wczesnego ranka, gdy ujrzałem powiadomienie o nowym materiale w jednej z gazet. Anons głosił, że ogłoszono wyniki konkursu Belarus Photo Press 2014. Rzuciłem okiem na zajawkowe fotki i od tego momentu śledzę zgłoszone i nagrodzone materiały. I oczy przecieram ze zdumienia, bo nawet jeśli wezmę pod uwagę zdanie rzucone rano przez Macieja Moskwę z roweru pod klatką, że u nich jest po prostu „atrakcyjnie wizualnie”, to mam wrażenie, a właściwie pewność, że wszystkie nasze krajowe , a tym bardziej regionalne (patrz Gdansk Press Foto) konkursy są zdecydowanie gorsze!!! od konkursu białoruskiego.

Wstyd mnie gryzie pod kołnierzem, bom zrazu pomyślałem, no jak to w Białorusi robią zdjęcia?! Prasowe?! Kto im to cenzuruje? Co oni tam biedni mogą publikować za granicą. Okazuje się, że robią i to JAK robią! Aż czerwienie się na swoją ignorancje i stereotypowość zaszczepioną przez oglądanie mainstreamowych głupot. Znajdźcie chwilę czasu i zobaczcie jak robi się sprawne, opowiedziane i głębsze niż fotki w jeziorze materiały prasowe. Nie mają się czego wstydzić, my mamy! Ani wyniki Grand ani BZ, ani tym bardziej wszelakich maści pseudo prasowych konkursów u nas nie doganiają tego, co robią koledzy za wschodnią granicą.

Całość wyników znajdziecie na stronie Belarus Photo Press 2014

Moja zawsze najulubieńsza kategoria Portret rozkłada na łopatki wszystko, co widziałem w minionym roku w Polsce. Czemu u nas nikt nie potrafi zrobić właśnie takich portretów?! Czemu!?

autor: Wasilij Zieńko

W czym jest problem, aby wyzbyć się manii ćpania kadru wszystkim, co uda się nam znaleźć w przestrzeni wokół bohatera?! Nie lepiej tak:

autor: Aleksandr Veledimovich

To tylko wstęp. Polecam Wam serdecznie zobaczyć jak powinna wyglądać fotografia prasowa. Szczególnie serie, których już nie chcę tutaj załączać. Po prostu przejrzyjcie wyniki dobrej fotografii prasowej!

Belarus Photo Press 2014

2 komentarze
  • jarek

    Tekst rzuczony z rowera podsumowuje wszystko. Poscy fotorteporterzy najwyrazniej zapomnieli, ze „atrackcyjnosc wizualna” to kluczowe kryterium w wyborze zdjęć do kalendarza ściennego, a nie do materiału prasowego. Wystarczy spojrzeć na reportaż z Majdanu. Ten nagordzony cykl jest po prostu ciekawy, buduje opowieść, a nie jest po prostu „ładny” i/lub zakrwawiony jak 99% polskich zdjęć z Ukrainy. W warstwie wizualnej też jest przezroczysty – ingerencja w postprocesie jest minimalna.

Komentowanie zamknięte.