Kolory historii

150 150 FotoPropaganda

Każda epoka ma swój kolor. Pewne charakterystyczne nasycenie barw, które można sobie jakoś wyobrazić na podstawie przekazów, informacji, wyobraźni. Dotyczy to tak historii społeczeństw, krajów, jak i idei.

Czy idea może mieć kolor?
Niewątpliwie kolorami moglibyśmy obdzielić wiele epok.
Na ten przykład, gdy myślę o Średniowieczu, to przyjęta przez mnie wiedza z tej epoki sprawia, że wizerunek średniowiecza odpowiada kolorowi kamienia. Takiego szarego, obdartego kamienia. Nie wiem czemu, bo w sumie pasowałby też brąz. Brąz błota, brudu i woni odchodów. Skoro rycerze europejscy dopiero podczas Wypraw Krzyżowych zobaczyli, że można myć się codziennie i kąpać nago, a nie jak dotychczas raz na miesiąc zdejmować onuce, to brąz wydaje się lepszym kolorem niż szarość kamienia w sumie :)

Okres Rewolucji Francuskiej to naturalnie kolory flagi francuskiej. Komunizm to już mamy wryty w mózg czerwony sztandar :)

Pierwsza Wojna Światowa… co wam pasuje? Co mnie najbardziej przemawia zgniła zieleń. Może dlatego, że pierwsze zdjęcia kolorowe właśnie tak interpretowały zieleń przeoranych bombami pól i okopów. Taka zgnilizna zieleni z brązem zmieszana.

Jest jednak jeden okres, który szczególnie pasuje swoją barwą naturalną do kolorów zdjęć wówczas powstających. Ten czas to lata 30-40 XX wieku i nazistowska zawierucha.

Zdjęcie poniżej, gdyby nie konotacje historyczne i osoba nań, mogłoby stanowić wspaniały przykład portretu dowódcy. Tak po prostu. Tymczasem… „brunatne czasy” są idealnie oddane przez kolorystyczny charakter materiałów użytych przez fotografa. A tego „człowieka” podkreśla to w szczególny sposób.

Zdjęcie Adolfa Hitlera pozdrawiającego tłum z pokładu statku wycieczkowego „Robert Ley„, wykonał Hugo Jaeger – osobisty fotograf Hitlera.

Tak jak ta fotografia, tak i inne prace wykonane przez Hugo doskonale oddają swoim klimatem kolorystycznym tamte straszliwe czasy. Dla mnie one idealnie współgrają z otoczeniem i sam nie wiem czemu, ale dobitnie podkreślają, to co wiemy teraz o tamtych chwilach. Jakby kolor i nasycenie sepią jeszcze podkreślały „brunatność” czasów i wydarzeń. Jakby brunatne kolory mundurów podbito dominantą brązu. Ciekawe…
Polecam przejrzenie dokumentacji Hugo Jaegera. Szczególnie, że historia jego zdjęć jest scenariuszem na niezły film. Chcąc uniknąć oskarżenia i aresztowania przez Amerykanów zakopał zdjęcia w 12 wielkich słojach szklanych niedaleko Monachium. Dopiero w roku 1955 wykopał je ponownie, by zdeponować w skrytce bankowej, a następnie w 1965 roku sprzedać część do magazynu LIFE.

http://life.time.com/tag/hugo-jaeger/

Te kolory są przerażające.

fot. Hugo Jaeger, LIFE

 

A dla moich krajan, kilka zdjęć wykonanych przez Jaegera w Gdyni: http://www.gotenhafen.pl/400hugo_jaeger.html

2 komentarze
  • A.Mason

    Im lepiej poznaję historię danego okresu, tym bardziej kolorowe wydaje mi się dany czas. Gdzieś kiedyś czytałem tekst, który rozwiewał mity odnośnie epok historycznych. Np. średniowiecze podobno wcele nie było bardziej brudne niż potrafiły być późniejsze epoki.
    Kolor epoki będzie chyba zależny od tego, jakie wydarzenia i jakie miejsca wybierzemy jako te reprezentatywne. II WŚ będzie mi się inaczej kojarzyła jeśli wezmę pod uwagę Niemcy, a inaczej jeśli skupię się na Polsce. Że nie wspomnę o Afryce, gdzie „kolor Niemców” miał zupełnie inny odcień…

Komentowanie zamknięte.