Fotoreporter?! A kto to!?

150 150 FotoPropaganda

To była kwestia czasu.

W sumie, dla mnie, tak na serio zaczęło się to dopiero niedawno. Pamiętacie huragan Sandy, do którego przygotowywała się cała Ameryka tygodniami? Dziennikarze też się przygotowywali, a fotoreporterzy zwłaszcza. To wówczas poproszono pięciu fotografów TIME magazine aby zrobili huragan iPhonem. I zrobili. Jedno ze zdjęć z przyczyn naturalnych oczywiście utknęło mi w pamięci zwłaszcza i pewnie wielu innym też :) Autor Benjamin Lowy po prostu złapał moment. Idealnie. Wszystko zawiera się w tej fotce. Warstwy, które możecie odnaleźć w tym porównaniu do Bressona są banalne, ale i zarazem kompletnie pokazują do czego doszła fotografia.

No więc wtedy się wszystko zaczęło, a teraz pomalutku idziemy dalej. Oto „Chicago Sun-Times” zwolniło od ręki 28 fotoreporterów. Nie byłoby w tym może nic AŻ tak dziwnego, gdyby nie fakt, że wraz ze zwolnieniem z etatów „poproszono” dziennikarzy aby nauczyli się fotografowania iPhonem :) Cudowne :)

Podejrzewam, że moje dzieci zadadzą mi tytułowe pytanie za jakieś 10 lat… może 15. Tak sobie pomyślałem, że może warto częściej spotykać się z fotoreporterami, bo to ostatni gwizdek aby móc się na starość pochwalić:

„Słuchaj, a pamiętasz tego gościa , co miał aparat i robił zdjęcia w gazecie. Tego, z tym….no jak to temu było… DSLR… lustrzanką”

Zastanawia mnie tylko jedno. Jak się ma do tego wszystkiego cały biznes fotograficzny skupiony wokół produkcji aparatów cyfrowych dla zawodowców. Po cholerę komuś 1ds czy D3x ? Zawsze mnie uczono, że popyt nakręca podaż. Wygląda na to, że mogę się jednak mylić, bo przecież kto jak kto, ale Canon i Nikon na pewno wiedzą jakie będzie ssanie na profesjonalne lustrzanki za lat 10 :)?

 

 

10 komentarzy

Komentowanie zamknięte.