Grand Press Photo

150 150 FotoPropaganda

Nie, nie martwcie się. Nie będę lał jadu. Przed chwilą podano wyniki Grand Press Photo. Przeglądnąłem wszystkie zwycięskie zdjęcia oraz te, które weszły do finału. Najpierw porównanie. Grand jest jednak zdecydowanie bardziej fotograficznie obiektywnym konkursem niż coraz gorszej jakości BZWBK. Zdjęcia ogólnie są lepsze.

Czy można napisać, że fotografia prasowa w Polsce jest na światowym poziomie? Nie. Nie można.

Czy można pokazać któreś ze zwycięskich zdjęć na jakimś międzynarodowym konkursie? Pewnie tak. Niektóre nawet były.

Czy zapamiętam jakąkolwiek fotografię z tego konkursu? Tak, te które już widziałem. Tutaj najlepszym przykładem będzie zdjęcie z kategorii „Portret” Artura Hutnika. To zdjęcie pochodzi z szerszego projektu (kalendarza) „Mistrzowie”. Całość projektu, który widziałem dawno temu nie podeszła mi, ale doskonale pamiętam, że to jedno zdjęcie Chwina podobało mi się bardzo. Odstawało od pozostałych in plus znacznie. Cieszy mnie sukces Artura – gratulacje! Dobry pomysł. Rzeczy proste są najlepsze.

Co do mojej ulubionej kategorii, to zwycięski portret Pieronka gada do mnie. Aż dziw bierze, bo każdy purysta zwróci uwagę na totalną bylejakość kadru i kompozycji. Światło jednak ratuje wszystko. Jak zwykle :)

Grand Press Photo, fot. Kacper Pempel, Reuters

Moją opinie o pracy Ćwika już znacie. W zestawie jeszcze jakoś to wyglądało. Zdjęcie pojedyncze to totalne nieporozumienie jury. Nie wiem co nimi kierowało. Myślałem, że uodpornili się już Ci ludzie na urwane ręce, połamane kończyny i zmasakrowane twarze. Niestety. Skoro fotka jest spoza regionu, twarz niebanalna i w dodatku uszkodzona… dajmy nagrodę :)

Dla mnie zwycięzcą w tej kategorii powinna zostać Ilona Szwarc za „Rodeo Girls”. Wprawdzie to pojedyncze zdjęcie, ale cały reportaż tej pracującej i uczącej się w USA fotografki jest naprawdę świetny. Zresztą nagradzany już za oceanem. Ilona przeżywa swoje 5 minut… nagrody jak z rękawa :)

Grand Press Photo, fot. Ilona Szwarc

Jeszcze tylko kilka słów o zdjęciu roku Michała Legierskiego z agencji „Edytor”. Zdjęcia w sumie nie da się skrytykować. Jest w nim wszystko, co powoduje, że powinno dostać pierwszą nagrodę. Nie ma co gadać. Kawał dobrej, rzetelnej roboty fotograficznej. I trzeba to docenić.

Grand Press Photo, fot. Michał Legierski, Agencja Fotograficzna Edytor

Na koniec gratulacje dla naszego „ptaka” etatowca Kacpra Kowalskiego. Znowu nagrody, w tym I miejsce w kat. sport. Gratuluję lotniku~!

Całość zdjęć na stronie www.grandpressphoto.pl

1 komentarz
  • K

    „Czy można napisać, że fotografia prasowa w Polsce jest na światowym poziomie?”. Niekoniecznie prasowa, ale fotografia polskich fotografów jest na światowym poziomie (co również dotyczy niektórych zdjęć zw. z tematem Twojego posta). Natomiast te 2 konkursy, tj. BZWBK i Grand, to MZ imprezy środowiskowe (zerknięcie na jurorów = uśmiech). Być może dlatego na zagranicznych konkursach widać lepsze zdjęcia polskich fotografów (większa motywacja, albo w ogóle motywacja do wysyłki). Ale cóż, „selawi” (chyba)…

Komentowanie zamknięte.