Kwestia smaku?

150 150 FotoPropaganda

No właśnie, czy sztuka/fotografia usprawiedliwia każdy pomysł?!

http://wyborcza.pl/1,75248,12541017,Polnagie___zakonnice___i_ich_kochanek_na_grobach_Orlat.html

Wiem, że temat jest szeroki jak pojęcie sztuki w ogóle, ale się tak zastanawiam, czy jako Polak zrobiłbym sesję prawie gołej modelki na pomniku Obrońców Westerplatte? A jeśli nawet tak, to do cholery czemu miałoby to służyć? Zwiększeniu sprzedaży? Wyrażeniu się artystycznemu? Wszak to nie pierwsza taka sesja, a cmentarze, trupy, pomniki były już wielokrotnie wykorzystywane do tego typu sesji, a nawet zwykłej komercji reklamującej najczęściej bieliznę (?!).

Nic odkrywczego w sumie…inne przykłady:

fot. Nirrimi Hakanson

fot. Kent Jonhson

fot. Pooya Nabei

Nie będąc dzieckiem, rozumiem intencję, ale nadal pomimo dużej dozy tolerancji i akceptacji dla działań artystycznych, tego akurat nie kumam… :)

4 komentarze
  • Robert A.Mason

    Przez głowę przemknęła mi myśl, że gdyby te zdjęcia były chociaż dobre, miały jakąś treść (inną niż pokaż babę w ciuchach), prawdopodobnie zastanawialibyśmy się tutaj nad działaniami artystycznymi. Sesje zalinkowane przez Ciebie z artyzmem nie mają nic wspólnego, to czysta komercha.

    Mam wątpliwości w stosunku do zdjęć opisanych w Wyborczej (tutaj można znaleźć więcej (po lewej, na dole): http://www.kresy.pl/wydarzenia,ukraina?zobacz/perwersyjna-sesja-zdjeciowa-na-grobach-orlat-lwowskich-wystawa-zamknieta
    Wydawałoby się, że fotografia stała tam na dalekim planie, a głównym celem było wzbudzenie szumu medialnego dla jakiejś sprawy, ale czegoś zabrakło. Nie jest to już komercja, ale do sztuki jeszcze trochę brakuje. Nie widać przekazu.

  • Robert A.Mason

    I cytat z Onetu w tej sprawie:
    „Jeden z autorów zdjęć, Ihor Liaszenko, tłumaczy ze swej strony, że zamysłem twórców sesji zdjęciowej nie było obrażanie niczyich uczuć.
    – To była akcja artystyczna, do której wybraliśmy ładne lokalizacje, związane z symboliką chrześcijańską. Proszę zauważyć, że na zdjęciach nie ma obiektów z napisami, które wskazywałyby, że jest to Cmentarz Orląt. Hałas wokół takiej sprawy mógł powstać tylko we Lwowie. W Kijowie, czy w innych miastach Ukrainy nikt nie zwróciłby na to uwagi – powiedział Liaszenko.”

Komentowanie zamknięte.