Konkurs banalny – wyniki

150 150 FotoPropaganda

A więc tak. Każdy komu się wydaje, że wybieranie zdjęć w konkursach jest rzeczą banalną i lubi komentować werdykty różnych gremiów, zalecam ćwiczenie. Nawet w tak „banalnym” konkursie jak ten, należy podjąć decyzję kierując się jakimiś uniwersalnymi dla wszystkich uczestników kryteriami. Zwłaszcza jeśli jest to zabawa w sumie bez zasad :)

Okazuje się oto, że wybranie jedynego zdjęcia z ponad 60 nadesłanych nie jest proste. Truizm, wiem. Wybrałem finałową 20. Z niej do walki o podium z bólem serca wybrałem 3 foty. A z nich jedną.

Obiecałem merytoryczne uzasadnienie, ale za cholerę nie mogę się zmusić do tego tonu krytyka sztuki, który w niezrozumiałych słowach uzasadnia dlaczego jedno zdjęcie jest lepsze od innego :) Jedno widzenie krzesła lepsze od drugiego. No dobra, ale słowo się rzekło więc uzasadnienie brzmi:
„Krzesło jest częścią otaczającego nas świata i jako takie stanowi element, z którym na tyle się zespoliliśmy, że jego istnienia nie zauważamy. Krzesło wypełnia te kategorię przedmiotów, które po prostu są. Jak spora część rzeczy nas otaczających, krzesło niezwykle rzadko skupia naszą uwagę. Zazwyczaj ma to związek z użytecznością bardziej, niż z samym faktem istnienia krzesła. Czy możemy mówić o pięknie krzesła? Być w może w ujęciu sztuki użytkowej moglibyśmy, ale przedmiot sam w sobie nie jest gwarancją dobrego zdjęcia. To jednak dwa różne światy. Tak jak piękna modelka nie gwarantuje nam dobrej foty, tak i krzesło bez umiejętności pokazania go na zdjęciu, jest po prostu krzesłem.

Dlatego też, ważne jest wszytko wokół krzesła. Światło. Klimat. Chwila. Ułożenie kadru. Zebranie w kupę, tego wszystkiego, co może nam powiedzieć coś więcej o sytuacji, o roli przedmiotu fotografowanego. Ja nie szukałem studium krzesła. Czystych nienagannych kadrów pokazujących piękno lub rozmiar, lub kształt. Szukałem tego, co kryje się za samym obrazkiem krzesła. Wgniecenia, śladu po osobie, która tam siedziała, konstelacji krzesła i otoczenia, tego gdzie stoi, jak stoi, czy stoi!? (ale bełkocze co..?). W każdym razie… od samego początku zabawy, moją uwagę przykuło jedno zdjęcie i niestety…. na tyle mocno, że odnosząc pozostałe do niego nie znalazłem równie silnego przekazu.
Fotografia owa ma kontekst. Jest poukładana. Jest dopełniona treścią tła i rozmawia ze mną. Te krzesła gadają historią…”

Zwyciężyła „dobi”…. czyli Aga Doborzyńska i jej zdjęcie: http://dobidobi.tumblr.com/post/9953382725


GRATULUJE!

Nagrodą jest portret kolodionowy, Ambrotyp u mnie w studio. Termin realizacji – nieskończony :)

Dodatkowo Aga dostaje te dwie książki wspomniane w moich opiniach.

 

Wszystkim serdecznie dziękuje! Bez kokieterii powiem, że nie spodziewałem się takiej ilości zgłoszeń. Super! Widzę, że jesteście, działacie i potraficie się bawić. Zawiedzionym pozostaje mi jedynie podać adres w celu wyrażenie swoich wątpliwości, co do werdyktu  i odesłać do Regulaminu Komentowania – pkt. 3 podpunkt 1 :)

12 komentarzy

Komentowanie zamknięte.