Golgota Zwyczajna

FotoPropaganda

Nie ma to jak sfotografować rzecz oczywistą. Zresztą takie tematy są najczęściej zalecane warsztatowiczom na wszelakich kursach fotograficznych, ale także i na poważnych uczelniach. To ma uczyć wyobraźni i umiejętnego jej zastosowania. Przysłowiowe jest już „jajko Dziworskiego”, czyli zadanie sfotografowania jajka.

Ja też spory czas temu wymyśliłem sobie swoją Golgotę Zwyczajności. Temat – parking.

Podchodziłem do tego jak do jeża. Najpierw jesienią… skutek marny, bo liście mnie wnerwiały. Potem zimą. To znowu śnieg i te ślady opon, co to je już każdy sfotografował… :(
Ręce opadają, wszytko już było.

Aż po długim nic nie robieniu w temacie Golgoty, nadeszła wiosna, a z nią promienie ostrego, ciepłego słońca. I coś drgnęło. I uznałem, że po zrobieniu tych kilkunastu klatek oddaje to sam sobie na zaliczenie. I uważam temat oczywisty „parking” za zamknięty. Teraz wymyślam nowy temat. Równie banalny… tylko poczekam z realizacją na jesień znowu.

„Parking – seria”

001

002

003

004

005

006

10 komentarzy

Komentowanie zamknięte.